how much does a phentermine prescription cost phentermine 37.5mg latest news on phentermine

como cuidar el medio ambiente en ingles y espanol ambien 10mg adderall and ambien at the same time

trika vs xanax xanax medication sospensione improvvisa xanax

dental valium dosage diazepam 5mg valium radio myspace

valium strengths cheap valium valium and tequila

keflex and valium interaction buy valium online will valium help headaches

kako spremiti fileti od soma buy soma soma home delivery inc

tramadol 225 dosage tramadol online pharmacy tramadol pleisters

diazepam buy Kansas City buy valium tomar muchas pastillas de valium

order zolpidem Indiana buy ambien how fast do you fall asleep with ambien

  1. Bądź sobą.

Jed­nym z naj­waż­niej­szych ele­men­tów wystą­pień publicz­nych jest bycie sobą. Ludzie chcą zoba­czyć praw­dzi­we­go czło­wie­ka, któ­ry zacho­wu­je się natu­ral­nie nicze­go nie uda­jąc. Oczy­wi­ście nie mówię tu o dłu­ba­niu w nosie, ale o zacho­wa­niu, po któ­rym moż­na stwier­dzić „O! Ten to jest swój chłop”.

Dodat­ko­wym ele­men­tem, ale nie naj­waż­niej­szym są tech­ni­ki aktor­skie, któ­re mogą wzmoc­nić prze­kaz i uczy­nić go cie­kaw­szym, bar­dziej zabaw­nym i wido­wi­sko­wym.

  1. Bądź pew­ny sie­bie, albo spra­wiaj takie wra­że­nie.

Pew­ność sie­bie – temat rze­ka. Ist­nie­je mnó­stwo naj­prze­róż­niej­szej maści kur­sów na ten temat, ale jak tak napraw­dę ją z sie­bie wydo­być? Moim zda­niem pew­ność sie­bie wyni­ka z tego jak się ze sobą czu­je­my „od środ­ka”, czy­li od akcep­ta­cji same­go sie­bie i nie­ste­ty zani­żo­na samo­oce­na czy też brak wia­ry we wła­sne moż­li­wo­ści jest przy­czy­ną jej bra­ku. Jestem zwo­len­ni­kiem „lecze­nia” praw­dzi­wych przy­czyn, a nie symp­to­mów „cho­ro­by”. Mimo to ist­nie­ją spo­so­by, któ­re doraź­nie poma­ga­ją poczuć się pew­niej w danej sytu­acji.

Przede wszyst­kim otwar­ta pozy­cja cia­ła. Wyni­ki badań naukow­ców dowio­dły, że utrzy­ma­nie otwar­tej pozy­cji cia­ła (nogi pew­nie osa­dzo­ne na zie­mi, w lek­kim roz­kro­ku; ramio­na wypro­sto­wa­ne; ręce unie­sio­ne ku górze lub roz­po­star­te) przez mini­mum dwie minu­ty wpły­wa na nasze samo­po­czu­cie, spra­wia­jąc, że czu­je­my się pew­niej­si i sil­niej­si.

  1. Kon­takt wzro­ko­wy.

Chy­ba każ­dy z nas lubi być zauwa­żo­nym i mieć poczu­cie, że mówi się tyl­ko do nie­go, praw­da? Dla­te­go poczas wystą­pie­nia mów do każ­de­go z osob­na. Daj odczuć odbior­cy, że mówisz wła­śnie do nie­go. Taki prze­kaz sil­niej dzia­ła na publi­kę, któ­ra jest bar­dziej sku­pio­na na tym co mówisz i bar­dziej uważ­na. Oczy­wi­ście przy dużej licz­bie osób jest to nie­moż­li­we, ale moż­na spra­wić takie wra­że­nie, sto­su­jąc pro­ste tech­ni­ki. Jed­ną z nich jest efekt „latar­ni mor­skiej”, któ­ry pole­ga na  spo­koj­nym, jed­no­staj­nym wodze­niu wzro­kiem po publicz­no­ści od lewej do pra­wej stro­ny.

  1. Poznaj miej­sce swo­je­go wystą­pie­nia.

Jeden z naj­bar­dziej zapo­mi­na­nych ele­men­tów, a jak­że waż­ny! Usiądź na miej­scu słu­cha­cza i zobacz jak cię będzie widać i przede wszyst­kim sły­chać. Wypró­buj siłę swo­je­go gło­su z każ­de­go miej­sca na sce­nie. Sprawdź aku­sty­kę, bo być może będziesz potrze­bo­wał mikro­fo­nu.

Poznaj się z nowym miej­scem. Poczuj się jak u sie­bie, a wów­czas łatwiej i pew­niej będziesz się poru­szał w trak­cie pre­zen­ta­cji. Aby to zro­bić zawsze war­to być wcze­śniej na miej­scu, zanim sala wypeł­ni się ludź­mi.

  1. Spo­sób mówie­nia.

Nie tyl­ko  jest waż­ne co mówisz, ale tak­że  jak to mówisz. Z badań Alber­ta Mehrabian’a wyni­ka, że 55% czer­pie­my z mowy cia­ła, 38% z tonu gło­su, a tyl­ko 7% z tre­ści, co nie ozna­cza w cale, że treść jest nie­waż­na, ale to jak ją prze­ka­zu­je­my odgry­wa waż­ną rolę. Mów spo­koj­nie (nie za szyb­ko, nie za wol­no, jed­no­cze­śnie dba­jąc o dyna­mi­kę wypo­wie­dzi) oraz wyraź­nie (pra­wi­dło­wa dyk­cja). Co praw­da nie każ­dy z nas został obda­rzo­ny cie­płym, niskim, radio­wym gło­sem, ale moż­na świa­do­mie kon­tro­lo­wać jego rejestr,  pamię­ta­jąc, aby nie mówić piskli­wie, wyso­ko. Obni­żać głos moż­na za pomo­cą spe­cjal­nych ćwi­czeń.

  1. Odpo­wied­nia posta­wa cia­ła.

W związ­ku z tym, że aż 55% czer­pie­my z mowy cia­ła jej odpo­wied­nia posta­wa wyda­ję się tu klu­czo­wa.

Pamię­taj, aby two­je gesty były spo­koj­ne, otwar­te, płyn­ne. Nogi w lek­kim roz­kro­ku, bądź jed­na sto­pa lek­ko wysu­nię­ta do przo­du. Pamię­taj, aby stać przo­dem do widow­ni i nie stwa­rzać barier, cho­wa­jąc się za krze­słem czy sto­łem. Dło­nie niech będą widocz­ne, nie cho­waj ich więc sta­le do kie­sze­ni, bo to ozna­cza, że coś ukry­wasz, a co za tym idzie spa­da two­ja wia­ry­god­ność.

Iza­be­la Wil­czyń­ska

Tre­ner Insty­tu­tu Nie­in­wa­zyj­nej Ana­li­zy Oso­bo­wo­ści